PORANNA MIGDAŁOWO-ŚLIWKOWA GRYCZANA Z PIECZONYM JABŁKIEM

Kto powiedział, że kaszy gryczanej nie można zjeść na śniadanie? Można! Ale oczywiście ta wersja doskonale sprawdzi się  o każdej porę dnia. Pięknie się trawi i daje fajną energię – jak to kasza;) Nie doprawiam jej zbyt mocno, ale ma przyjemny ziołowy aromat. Jest tylko delikatnie słodka, śliwki pięknie dodają ciekawego sznytu. Mięta i tymianek zachwycają. Spróbujcie koniecznie:)

SKŁADNIKI:

  • Szklanka kaszy gryczanej (lub tyle ile Wam trzeba)
  • garść suszonych śliwek 
  • gaść migdałów 
  • cynamon
  • tymianek 
  • pieprz
  • ocet jabłkowy 
  • miód
  • masło klarowane
  • sól
  • świeża mięta
  • jabłko

4E78238864474DAB900DF9C5FD8CCEC4

 1. Nagrzej piekarnik do 190st. Wstaw do pieczenia jabłka posypane cynamonem (Ok 15-20min)

2. Wypłucz kaszę i zalej wodą. Wybieram taką delikatnie paloną.

3. Pokrój garść suszonych śliwek i garść migdałów, dorzuć.

4. Dodaj łyżeczkę miodu, kilka szczypt cynamonu, szczyptę pieprzu, kilka szczypt soli, odrobinę octu jabłkowego, kilka szczypt suszonego tymianku ( ja wybrałam cytrynowy z mojego ogrodu, ale może być zwykły), łyżeczkę masła klarowanego.

5. Wszystko gotuj na małym ogniu, pod przykryciem lub zagotuj i wstaw do ciepłego piekarnika na pół godziny.

6. Podawaj z pieczonym jabłkiem, posypane dodatkowo odrobiną mięty.

SYROP Z KWIATÓW CZARNEGO BZU

FB3C47FCAB7D48F6BBAE40145676EBF9

Czarny bez jest jedną z roślin leczniczych stosowanych tradycyjnie przy przeziębieniu. Herbata z kwiatów lub syrop mają właściwości napotne, wykrztuśne i przeciwbólowe, obniżają gorączkę, wzmacniają naczynia włosowate, przyśpieszają przemianę materii, są sprawdzonym naturalny lekiem łagodzącym objawy przeziębienia i innych infekcji górnych dróg oddechowych, działają lekko moczopędnie.
Czarny bez jest rośliną jadalną i leczniczą, ale NIE jadamy surowych  kwiatów czarnego bzu (owoców również), ponieważ zawierają szkodliwe związki, które zostają łatwo i szybko zneutralizowane pod wpływem obróbki termicznej, jak również podczas suszenia! Na czarny bez powinny uważać oczywiście osoby, które mają alergię na kwiaty lub owoce czarnego bzu.    
Kwiaty zbieramy zawsze przy pogodnej aurze, suche, w pełni rozwinięte – zbiór trwa od maja do lipca. Przetwarzamy bezpośrednio po zbiorze.
Chwytamy w pełni rozkwitnięty baldachim w palce i obcinamy nożyczkami powyżej grubego ogonka. Układamy w wiklinowym koszu, nie ugniatamy, uważa my aby nie utracić zbyt wiele drogocennego pyłku. Pozostawiamy kosz na godzinę lub dwie, aby robaczki sobie z niego poszły.

Suszenie kwiatów czarnego bzu

Po ścięciu całych kwiatostanów w suchy, słoneczny dzień można rozłożyć je na pergaminie w suchym, zacienionym i przewiewnym miejscu i poczekać tyle ile potrzeba;)

Surop z kwiatów czarnego bzu

Z dodatkiem wody staje się przepysznym i zdrowym napojem. Na wzmocnienie pijemy 2 łyżki syropu przed snem, dzieci połowę tej porcji. W okresie przeziębienia lub podczas infekcji należy pić kilka łyżek syropu w ciągu dnia. Można dodawać go do napojów i herbat. Niektórzy w celu wzmocnienia i uodpornienia piją ten syrop regularnie od jesieni.

SKŁADNIKI:

* ok. 100 baldachów kwiatów czarnego bzu (dobrze rozwiniętych)
* sok wyciśnięty z 8-15 cytryn (zrób do smaku)
* 4 l wody
* 2-4 kg cukru UWAGA! Klasyczne syropy to proporcja 1kg cukru na 1 litr wody.

 

PRZYGOTOWANIE:

Kwiaty oddzielam od łodyżek, które są nieco gorzkie (nożyczkami). Następnie zalewam wrzątkiem, od razu wsypuję cukier, mieszam i odstawiam na 12-16 godzin. Następnego dnia podgrzewam całość na wolnym ogniu, aby cukier dokładnie się rozpuścił, następnie wlewam sok z cytryn. Syrop do rozcieńczania z wodą – daje więcej cytryn, do nalewek – zostawiam bardziej słodki.
NIE gotuję syropu, jedynie doprowadzam do wrzenia i NATYCHMIAST, taki mocno gorący, przelewam do wyparzonych, szczelnie zamykanych słoiczków (jeśli chcesz dłużej przechować). Zakręcam i stawiam do góry dnem, odwracam dopiero gdy zupełnie ostygną. Nie wymagają już pasteryzowania.

 

BE8A0CFB767440C6B3C0C5A3A042CC46

 

DYNIOWO-POMIDOROWA ZUPA KREM Z CZARNĄ FASOLĄ I RICOTTĄ – 5 przemian

 53A9FCC2B078422E8769689A554DEC02

Okoliczności zdecydowały za mnie. Miała być zupa. Zaczęłam poprzedniego dnia od fasoli, w sumie tez bezrefleksyjnie. A potem chwila nieuwagi i wyciągnęłam z zamrażalnika dwie różne paczki, raz za razem. No to co teraz, skoro już się rozmroziły? Dyniowa czy pomidorowa? Słodka czy kwaskowa? Każda z nich jest inna, choć kolor podobny. Pomyślałam, że jedynym rozsądnym wyjściem będzie wrzucenie tego do wspólnego gara . Nie zastanawiałam się co wyjdzie, który smak zdominuje zupę, ale pomyślałam, że w tej „rozmrożonej sytuacji” to jedyne rozsądne rozwiazanie – ogarniasz to, co akurat masz. No i ugotowałam. A kiedy zjadłam, wciąż nie mogłam zdecydować, czy to dyniowa z pomidorami, czy pomidorowa z dynią – póki co niech będzie tak jak jest – pół na pół.
Ciekawe jaka będzie BARDZIEJ dla Was, kiedy już jej spróbujecie…

 SKŁADNIKI:

  • 1 nieduża dynia piżmowa, może być hokkaido
  • mniej więcej tyle samo objętościowo dojrzałych pomidorów (w obu przypadkach użyłam mrożonych warzyw z zeszłorocznej hodowli)
  • 2-4 ząbki czosnku (tyle ile lubisz, ja lubię 4)
  • nieco startego imbiru do smaku
  • kilka szczypt kurkumy
  • odrobina cukru jeśli potrzebujesz (używam erytrolu)
  • łyżka masła klarowanego
  • sól
  • pieprz młotkowany z kolendrą lub utłuczone ziarna kolendry i zwykły pieprz 

dodatkowo:

ugotowana czarna fasola lub gotowa z puszki
ser ricotta
świeża kolendra
czarnuszka

PRZYGOTOWANIE:

1. Pokrój dynię w kostkę. Zalej ją ciepłą wodą nieco powyżej 2/3 wysokości i ugotuj na niedużym ogniu pod przykryciem razem z masłem klarowanym. (Z) Dopraw w trakcie gotowania pieprzem z kolendrą (M)

2. Kiedy będzie gotowa – zmiksuj i posól. (W)


3. W tym samym czasie w drugim rondlu, podobnie postępuj z pomidorami. Gotuj je ze skórą pod przykryciem, bez przypraw.


4. Kiedy dobrze zmiękną – przelej wszystkie przez duże sito do garnka z dynią, przetrzyj. Skórki i pestki wyrzuć. (D)


5. Dopraw wszystko delikatnie kurkumą (O) i  dosłódź (Z), jeśli potrzeba. Gotuj jeszcze kilka minut pod przykryciem. Jeśli jest zbyt gęsta, dolej cieplej wody.


6. Wylewaj gorącą na talerze i dekoruj kolendrą, ricottą, czarnuszką i kupką czarnej fasoli. Ja wybrałam wariant z samodzielnym przygotowaniem fasoli – poprzedniego dnia namoczyłam ją, a następnie ugotowałam osoloną podczas przygotowywania zupy, ale możecie z powodzeniem wykorzystać fasolę z puszki. Ale bez niej zupa także jest pyszna. Jeśli zachowacie moją kolejność – macie zupę wg 5 przemian:))

Z – ZIEMIA – słodki 

M – METAL – ostry 

W – WODA – słony 

D – DRZEWO – kwaśny 

O – OGIEŃ – gorzki

FRITTATA ZE SZPINAKIEM I BOCZNIAKAMI

frittata z boczniakami

   Otworzyłam szeroko okna, ptaki ćwierkają dzisiaj bardzo głośno. Kilka dni ciepła i wszystko rwie się do życia. Naprawdę nie da się zignorować faktu, że jeszcze chwila i wiosna buchnie na całego. A ja odczuwam to już całą sobą. Wstępuje we mnie nowa energia. Czekam na prawdziwie słoneczne dni, na zapach ogrodu, kwiaty na drzewach, na rowerowe piknikowe wyprawy, kiedy wreszcie rozłożę koc na ciepłej trawie…A póki co, czerpię radość z zieleni na moim talerzu, piekąc szpinakową frittatę z boczniakami… Polecam wszystkim, nie tylko tym spragnionym wiosny.

  • 250 g szpinaku baby
  • 250 boczniaków
  • 2 dymki razem ze szczypiorem
  • 6 jaj
  • 3 łyżki mąki (u mnie jasny orkisz)
  • 3 łyżki nasion konopnych
  • płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 3 szczypty kminku
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • świeżo zmielony pieprz
  • 1 łyżeczka soku z cytryny

1. Nagrzej piekarnik do 160st (termoobieg).


2. Poszatkuj szpinak na drobno.


3. Pokrój dymki na drobno razem ze szczypiorem.


4. Pokrój grzyby na nieduże kawałki (usuń twarde części ogonków). Obsmaż nieco na maśle klarowanym, na 
głębokiej patelni.


6. W trakcie smażenia dorzuć dymkę i czosnek i przyprawy.


7. Lekko posól.


8. Kiedy dymka się zeszkli dodaj szpinak i sok z cytryny. Odstaw.


9. W dużej misce, przy użyciu rózgi, zbełtaj jaja z mąką i proszkiem do pieczenia, jeśli potrzebujesz, dodaj kilka szczypt dodatkowej soli.


10. Wrzuć zawartość patelni do miski, dosyp nasion i wymieszaj.


11. W naczyniu żaroodpornym ułóż papier do pieczenia (będzie łatwiej wyjąć frittatę w całości), wylej na niego zawartość miski.


12. Włóż naczynie do piekarnika.


13. Piecz ok 30min. (w zależności od grubości Frittaty), do momentu aż urośnie i się lekko zarumieni. Możesz sprawdzić patyczkiem, czy nie jest wilgotna w środku.


14. Polecam z pieprznym sosem curry (jogurt grecki i majonez 1:1, curry, pieprz, sól), na lunch, obiad, kolację, a nawet śniadanie – na ciepło i zimno także. 

28F85043086E4AD48874112C24EE6136

KOTLECIKI 3 W 1

kotleciki 3 w jednym

Czy jestem patriotką kulinarną? Jak najbardziej!✋️Uwielbiam nasze prawdziwie polskie przepisy i potrawy. Dzisiaj taka właśnie „narodowa” inspiracja : mielone, ziemniaki i warzywa kapustne. Formuła, przyznam, nieco zmodyfikowana i odbiega od potocznie rozumianego modelu mielonego, ale moim zdaniem wciąż mieści się w ramach definicji. Mam nadzieję, że i Wam to danie przypadnie do gustu. Takie trzy w jednym – wszystko w  małym kotleciku. 

Uważajcie z solą w ziemniakach, jeśli korzystacie z gotowego mielonego mięsa indyka sprzedawanego w marketach.

29998888C72142FE98409D29F63AAA02

SKŁADNIKI:

ok. 400g ziemniaczanego puree 
ok. 400g mielonego mięsa indyka
2 liście jarmużu
1 jajo
1 duży ząbek czosnku
1-2 łyżeczki soku z cytryny
3 czubate łyżki startego cheddara
po kilka szczypt mielonego kminku i kminu rzymskiego, kolendry, kurkumy, imbiru i pieprzu
sól do smaku

PRZYGOTOWANIE:

1. Ugotuj ziemniaki w lekko osolonej wodzie, odcedź, przygotuj puree bez żadnych dodatków.


2. Usuń z liści jarmużu twardy środek, podziel porcję na dwie części. Jedną z nich drobno poszatkuj, drugą porwij na większe kawałki. Poszatkowane liście włóż do durszlaka i przelej porządnie wrzątkiem, aby liście nieco zmiękły. To samo zrób z drugą częścią liści. Liście w większych kawałkach ułóż na dnie naczynia żaroodpornego skroplonego oliwą. Drugą porcję użyj do kotlecików.


3. W dużej misce połącz wszystkie składniki : ziemniaki, poszatkowane liście, mięso, jajo, ser oraz przyprawy.


4. Wilgotną dłonią formuj nieduże spłaszczone kotleciki i smaż na średnim ogniu, na maśle klarowanym, tak aby się zarumieniły. Delikatnie przewracaj na drugą stronę.


5. Kiedy skończysz, wyłóż kotlety na warstwę liści. 
Posyp wszystko dodatkowym serem, jeśli masz ochotę i zapiekaj w piekarniku (termoobieg) w 165 st ok. 30 min. Upewnij się, że mięso się upiekło.


7. Podawaj na liściach jarmużu, z kapistą kiszoną polaną sosem jogurtowym lub tak jak lubisz.

8E236E0F944F481DB8F7D34D33167F63

MUSZLE Z WARZYWAMI I MOZZARELLĄ ZAPIEKANE W SOSIE POMIDOROWYM

 Te muszle mają coś w sobie – uczta dla oczu i podniebienia. Są pełne kolorów i ziołowo -warzywnych aromatów. Idealne na dzisiejsze Święto Kobiet – do kieliszka wina, goździka i słodkiego całusa. Panowie – do dzieła! Uwielbiamy gdy dla nas gotujecie!

13B731843BC84C5893BAA048F8E0E814
SKŁADNIKI:

  • ok 1/3 op. muszli
  • 2 papryki : czerwona i żółta
  • 1 duża cebula
  • 1 mała główka czosnku
  • 1 średnia cukinia
  • 1 mały brokuł
  • 1 mozzarella
  • po 1/2 łyżeczki  suszonego tymianku, bazylii i rozmarynu
  • 1/3 łyżeczki mielonego kminku
  • ostra papryka i kolorowy pieprz (tyle ile lubisz)
  • sól
  • oliwa

    SOS:

  • 2 kartony pomidorów w kawałkach
  • 1 spora cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • do smaku: tymianek, rozmaryn, kolorowy
  • pieprz, ostra papryka, sól, cukier (u mnie do posłodzenia erytrol)
  • 1 łyżka delikatnej oliwy


41DE14D6EDEE4825BE998720701135D9

PRZYGOTOWANIE:

1. Ugotuj makaron Al dente. Zahartuj zimną wodą.

Sposób : Zagotuj wodę (O), wrzuć muszle (Z), dodaj kilka szczypt papryki (M), posól (W).


2. Pokrój warzywa i ułóż na blasze piekarnika : paprykę i cukinię w paski, brokuł w różyczki, cebulę w kostkę, czosnek w osłonkach. Posyp przyprawami oraz solą, skrop niwielką ilością oliwy i zapiecz pod grillem w piekarniku w 200st. Podczas pieczenia odwróć je na drugą stronę. Powinny się nieco zarumienić. Po upieczeniu wyjmij blachę z piekarnika


3. Przygotuj sos. Przepis poniżej.

4. Wylej sos na dno naczynia żaroodpornego.


5.  Kiedy grillowane warzywa nieco ostygną, poszatkuj je na drobne kawałki, a brokuły rozgnieć widelcem. 


6. Poszarp mozzarellę na drobne kawałki i zmieszaj z warzywami.


7. Napychaj muszle farszem warzywnym i układaj na sosie.


8. Zapiekaj, delikatnie przykryte folią aluminiową, w 170 st, do momentu aż ser się stopi, a sos porządnie zagotuje.


9. Podawaj posypane rukolą lub ziołami, z dodatkiem naturalnego kremowego serka – ja wybrałam Piątnicę „Twój smak” – idealnie pasuje.

SOS:


Z podanych składników zrób sos. Możesz zrobić go wg 5 przemian. Poniżej podaję kolejność.

1. Pokrój w kostkę cebulę. Rozgrzej w dużym rondlu olej, zeszklij cebulę aż stanie się słodka (Z)
2. Dodaj ostre przyprawy: pieprz i ostrą paprykę oraz zmiażdżony czosnek (M)
3.  Posól całość. (W)
4. Wlej pomidory. (D)
5. Dodaj tymianek i rozmaryn (O
6. Posłódź do smaku dowolnym słodzidłem. Ja wybrałam naturalny słodzik – erytrol, jest trochę mniej słodszy niż cukier. Wlej oliwę (Z). Gotuj kilka minut, cały czas mieszając.

 

 

 

TORTILLE Z SEZAMOWYM INDYKIEM I ZIELONYMI WARZYWAMI

tortille z sezamowym indykiem i zielonymi warzywami
Dobrze mieć w domu gotowe tortille – włożysz coś do środka i od razu lepiej smakuje. A ile zabawy z jedzeniem! Koniecznie rękoma – trzeba upaćkać się sosem, to absolutna podstawa. Jedzenie w ogóle powinno być radosne i uruchamiać wszystkie nasze zmysły, pozytywne skojarzenia z miejscem, osobą, chwilą… Tortille zawsze budzą u mnie fajne emocje – przywołują wakacje, słońce, zabawę, egzotykę, 
wspomnienia wspólnego pichcenia…Są świetne na beztroskie spotkania z przyjaciółmi, na szybkie improwizowane kolacje czy lunch. W ich wnętrzu upchniecie dosłownie wszystko, grunt to się nie ograniczać.
W mojej tortilli dzisiaj indyk i zielone –  wszystko bardzo sezamowe i aromatyczne. Prosto, szybko i z pazurem.

SKŁADNIKI:

  • gotowe pełnoziarniste tortille
  • 4 sznycle z piersi indyka
  • sok z połówki małej cytryny
  • 1 sałata rzymska
  • 1 nieduża cukinia
  • spory pęczek natki pietruszki
  • 2 ząbki czosnku
  • po 2 łyżki ziaren słonecznika i sezamu
  • 1/3 łyżeczki suszonej mielonej kolendry
  • starty 1 cm korzenia imbiru
  • sól, miód, sos tabasco – do smaku
  • olej sezamowy do smażenia
    SOS:
  • 3 łyżki jogurtu greckiego
  • 1 łyżka majonezu
  • duży ząbek czosnku
  • odrobina soli i pieprzu

PRZYGOTOWANIE:

1. Na suchej patelni podgrzej tortille zgodnie z opisem na opakowaniu. Ułuż jedna na drugiej i odłóż w ciepłe miejsce, np do lekko nagrzanego piekarnika.


2. Na tej samej patelni upraż ziarna.


3. Pokrój indyka na paski. Natrzyj go solą, zmiażdżonym czosnkiem, kolendrą, imbirem, skrop cytryną – odstaw na 15 min.

4. Przygotuj warzywa: liście sałaty i natki, przetnij na pół. Odrzuć na bok ogonki pietruszki jeśli są bardzo twarde. Przekrój cukinię na trzy w poprzek, każda z części w zdłuż, a następnie na cienkie długie plastry. 


4. Rozgrzej olej w woku lub głębokiej patelni i smaż na nim mięso.


5. Kiedy będzie w połowie smażenia, dorzuć cukinię, na końcu liście sałaty oraz natkę. Od tego momentu smaż już tylko chwilę


6. Dosyp ziarna (część
możesz zostawić do posypywania na samym końcu)


7. Dopraw całość do smaku sosem tabasco, odrobiną miodu i dodatkową solą – jeśli potrzeba.


8. Z jogurtu greckiego, majonezu i ząbka czosnku przygotuj sos.


9. Nakładaj farsz na tortille, polewaj sosem, posypuj ziarnami i zajadaj rękoma! Smacznego!

 Agroturystyka w Gorcach

 

WARZYWNY BULION Z POMIDORAMI I MIĘSNYMI KULKAMI – wg 5 przemian

3D219ABF68094A668360AB42E5DB13D3

Zafundujcie sobie trochę czerwieni w te mroźne dni i zróbcie sobie zupę – taką naprawdę pyszną i efektowną – na warzywnym wywarze,  z pomidorami i wołowiną, o czosnkowym aromacie i lekko pikantnej nucie. Wrzućcie do niej marchewki, zapiekane pod grillem pomidorki koktajlowe i poszarpany ser mozzarella. Ser fajnie się ciągnie – dodatkowa zabawa:-D Talerz obfitości!

Wegetarianie pomijają mięso i dodają na etapie Ziemi, łyżeczkę masła klarowanego. 

  • 2 spore marchewki i pietruszki
  • nieduży kawałek selera
  • połowa średniego pora
  • 2 puszki krojonych pomidorów bez pestek i skóry
  • sos tabasco – tyle ile lubisz – u mnie kilkanaście kropli na 2l zupy.
  • 1 średnia główka polskiego czosnku
  • pieprz, sól, ksylitol lub cukier do smaku
  • 1 ser mozzarella
  • dwie garście pomidorków koktajlowych do grillowania
  • 350g chudego mięsa wołowego 

1. Zagotuj ok. 1,5 wody (Ogień)
2. Wrzuć pokrojoną w ćwiartki marchew i pietruszkę (Ziemia)
3. Następnie selera oraz pora. (Metal)
4. Posól i gotuj bulion na małym ogniu pod przykryciem (Woda) ok 40 min.
5. Kiedy warzywa zmiękną, wyciągnij je z garnka i wlej do niego dwie puszki pomidorów razem z sosem.
6. Uzupełnij nieco wrzątek, zapewnie wywar w dużym stopniu odparuje (Ogień)
7. Dosyp ksylitol lub cukier do smaku – u mnie 1 łyżeczka ksylitolu. Pokroj w plasterki większość ugotowanych marchewek i wrzuć z powrotem do zupy. (Ziemia)
8. Obierz i pokrój na plasterki czosnek. 3 ząbki odłóż do mięsa, resztę wrzuć do zupy, dodaj tabasco według własnego gustu (Metal)
9. W misce wyrób ręcznie mięso, dodaj zmiażdżony czosnek i sól do smaku. 
10. Formuj w dłoniach nieduże kulki mięsne i wrzucaj na gotującą się zupę (Woda)
11. Wyłącz zupę i pozostaw pod przykryciem, a w tym czasie zapiecz pod grillem połówki pomidorków koktajlowych.
12. Udekoruj zupę na talerzu poszarpaną  mozzarellą oraz upieczonymi pomidorkami, posyp dodatkowo świeżo zmielonym pieprzem i polej odrobiną oliwy.

 

 

FASZEROWANE CEBULE Z KONFITURĄ – wersja wegetariańska

Powiem Wam szczerze, że cebul faszerowanych to ja jeszcze nigdy nie robiłam i chyba nawet nigdy nie jadłam, bo jakoś nie mogę tego przywołać z pamięci.  Tym bardziej jestem szczęśliwa, że okazały się takie mmmmm… Inspiracja była dość odległa –  po prostu upiekłam dynię, a potem musiałam intensywnie kombinować, co z nią zrobię – no i o dziwo – w głowie wyświetlił mi się wynik w postaci tych cebul. Nie mam pojęcia skąd to skojarzenie, mój mózg najwyraźniej chadza własnymi drogami, ale skoro póki co, jakoś w miarę konstruktywnie się dogadujemy… 😉  Oczywiście upiekłam całą dynię i musiałam ją dobrze zagospodarować, stąd powstał świetny dodatek do tych „wydumanych” cebul, który Wam szczerze polecam – idealnie pasuje, ale może być także całkowicie samodzielnym daniem. Znajdziecie go pod tym linkiem 

Co do konfitury – nie tylko dlatego że ją kocham – ale po prostu musiałam  jakoś wykorzystać to, co ze łzami w oczach udało mi się wydobyć ze środków cebul – tyle emocji nie mogło przecież pójść na marne! Nadaje wyrazistego smaku, który idealnie podkreśla całą resztę. Oba dania nie są, wbrew pozorom, bardzo pracochłonne, trzeba się tylko dobrze zorganizować i, chcąc podać je jednocześnie, wykorzystać obie półki piekarnika. Do dzieła!  Faszerowane cebule 

  • duże cebule lub 6 trochę mniejszych
  • szklanka czerwonej soczewicy
  • 2/3 szklanki dyniowego puree
  • 2 łyżki kanapkowego koziego serka do smarowania 
  • 4 czubate łyżki startego sera Cheddar
  • po 1/3 łyżeczki: suszonej mielonej kolendry, mielonego kminku, suszonego tymianku, suszonego imbiru 
  • płaska łyżeczka curry
  • pieprz cytrynowy – do smaku
  • kilka kropli sosu chili – lub do smaku 
  • 1 łyżeczka soku z cytryny 

KONFITURA CEBULOWA

  • wydrążone środki cebul
  • 1/3 szkl czerwonego wina
  • 2 łyżki octu balsamicznego
  • miód, słodzik lub cukier do smaku ok 2 łyżki
  • pieprz
  • olej do smażenia 
  • 1/3 łyżeczki tymianku 
  • 2 szczypty mielonego kminku 

1. Pokrój i upiecz dynię piżmową, tak jak opisane tu. Jeśli masz naprawdę duże cebule, przekrój je na pół i przy pomocy ostrego nożyka wydrąż środki, pozostawiając dno i 1-2 warstwy w obwodzie. Jeśli masz mniejsze – odkrój „daszki” w 2/3 wysokości i zrob to samo, co w pierwszym przypadku. Spaż cebule wrzątkiem i odłóż. 

2. Wypłucz soczewicę, zalej ją ciepłą wodą – poziom wody powinien być nieco wyższy niż soczewicy.

4. Dodaj kminek, kolendrę,  imbir oraz sól. Gotuj pod przykryciem na małym ogniu. 

5. Posól i gotuj pod przykryciem na małym ogniu, do momentu aż soczewica wchłonie całą wodę i  zacznie się rozpadać. 

6. Do gotowej soczewicy dodaj puree dyniowe, sery, resztę przypraw i porządnie wymieszaj. 

7. Farszem nadziewaj cebule, na wierzchu układaj konfiturę cebulową i dodatkowy Cheddar.

8. Zapiekaj w 165 st ok 1 h, ale w zależnościom wielkości cebul. Zorientujesz się kiedy zmiękną wystarczająco. 

KONFITURA CEBULOWA

1. Wydrążone środki cebul pokrój niezbyt drobno.

2. Wrzuć je na rozgrzany olej. Zaszklij, a następnie dodaj 2 łyżki miodu, cukier lub inne słodzidło, popieprz i zalej wszystko octem oraz winem.

3. Smaż mieszając aż cały płyn odparuje i powstanie konfitura. 

 CC251FAA46B54237877F593B6EDD66BB

 52190282C07C4F07BCA0ACC7B7ED0F80

 

ZAPIEKANA DYNIA Z CHEDDAREM I KARMELIZOWANĄ POMARANCZĄ

Prosty i szybki pomysł na danie warzywne. U mnie powstał jako dodatek do faszerowanych cebul. Do ich  produkcji należy użyć niewielkiej ilości dyniowego puree. Świetny wegetariański duet. Zapiekana dynia z cheddarem

  • 1 nieduża dynia piżmowa
  • niewielki kawałek sera Cheddar
  • 3 łyżki oliwy
  • 1 spory ząbek czosnku
  • łyżeczka octu balsamicznego
  • starty korzeń imbiru ok. 1 cm
  • świeżo mielony pieprz
  • sól
  • 2 słodkie bezpestkowe pomarańcze
  • łyżeczka miodu
  • łyżeczka masła klarowanego
  • pęczek natki

1. Dynię przekrój na pół w poprzek, a następnie każdą połówkę – wzdłuż, upiecz w temp 170 st. Ma być dość miękka, ale nie rozpadać się.

2. Umyj i obierz pomarańcze, pokrój je na plasterki grubości ok 5 mm.

3. Na patelni rozgrzej łyżeczkę masła klarowanego wraz z łyżeczką miodu. Smaż pomarańcze 30-40 sek. z każdej strony. Zdejmij z patelni.

4. Upieczoną dynię lekko ostudź i obierz ze skóry. Pokrój w kostkę. Pokrojoną ułóż w naczyniu żaroodpornym. 

5. Z oliwy, czosnku, soli, octu balsamicznego, imbiru oraz pieprzu zrób sos – polej nim dynię.

6. Na drobnych oczkach tarki zetrzyj ser i wymieszaj wszystko razem. Na wierzchu ułuż plasterki pomarańczy. Dodatkowo posyp serem wierzch dania.

7. Całość zapiekaj kilka minut  pod grillem w 175st., tak, aby ser się stopił, a reszta lekko zarumieniła i podgrzała.

8.  Posyp natką pietruszki, jeśli masz ochotę – polej dodatkową oliwą i od razu podawaj z faszerowanymi cebulami lub z samą kaszą jaglaną.